Posted in Bez kategorii, ciało, psychoterapia, psychoterapia indywidualna, on 10 listopada 2016, by , 0 Comments

Masz mocne plecy – takie stwierdzenie kojarzy się przede wszystkim z protekcją, jaką dana osoba ma, czy to od rodziców, czy przez swoje koneksje u wpływowych ludzi. Ale prawdziwie mocne plecy to dużo więcej. Gdy są właściwie uformowane w trakcie dzieciństwa, i dalej przez życie, przyczyniają się – razem ze stopami i całymi nogami – do budowania niezależności, wewnętrznego oparcia i siły.

ciało w psychoterapii, mocne plecy, psychoterapia, anita krakowiecka, psychoterapeutaNie bez przyczyny nasze mocne plecy mają tak dużą powierzchnię. Pozwala ona zarówno dużo unieść, brać ciężary życia ale też przyjmować ciosy. Dostajemy po plecach, gdy jakaś trudna sytuacja trwa za długo. To w plecach gromadzą się bóle, stresy i napięcia. Jak skorupa żółwia, nasze plecy chronią miękki przód naszego ciała – brzuch czy serce. Wolimy przyjmować ciosy na plecy, odwracać się od zagrażającej rzeczywistości plecami. Plecy dzięki swojej powierzchni i mocnej budowie są w stanie przyjąć i wytrzymać więcej niż nasz miękki brzuch I serce. W dzieciństwie plecy są często jedyną dostępną ochroną. Odwrócić się, skulić, odciąć – to jedyny ratunek, gdy nie można uciec.

Dlatego tak bardzo istotna jest, szczególnie w dzieciństwie, świadomość, że mogliśmy komuś zaufać. Móc oprzeć się na kimś w chwilach zwątpienia, kto wesprze nas w dążeniu do wyodrębnienia się i stawania się tymi kim chcemy być. Często jednak jest tak, że rodzice obciążają swoje dzieci – swoimi problemami i słabościami, wskakując im na plecy. Obciążają też dzieci swoimi oczekiwaniami wobec nich – uważają, że dziecko będzie ich wspierać, spełniać ich oczekiwania i podążać ścieżkami, które oni wytyczą. Taki nadmiar ciężarów, a zarazem brak oparcia, obciąża plecy. Sprawia, że zamieniają się one stopniowo w twardą, zaokrągloną skorupę, której ciężar z czasem zaczyna przytłaczać.

Plecy w taki sposób obciążane od dzieciństwa, stać się więc mogą zamiast oparciem to ciężarem. Przerost ich obronnej funkcji wiąże się na ogół z osłabieniem miękkiego przodu. To w brzuchu i sercu mieszkają nasze uczuci i wrażliwość.  Przy takim obciążeniu trudno jest im dojść do głosu. Przy skulonych plecach maja one tez mało miejsca na rozwój a potem na ekspresję. Skulone plecy zamykają płuca możliwość wzięcia głębokiego oddechu. I nie jest w tym nic dziwnego. W chwili zagrożenia czy walki nie pokazuje się otwartego serca ani miękkiego brzucha, oddech staje się płytki, używa się tarczy, a nawet miecza.

Rozluźnione, wolne od napięć plecy to dziś rzadkość. Dlatego tez istotne jest by o nie dbać. Dać im odpoczywać, rozluźniać, poddawać masażom, gorącym kąpielom czy wreszcie przeciągać się. Spróbuj stanąć na lekko ugiętych nogach i zacznij opuszczać powoli tułów w dół, zaczynając od głowy i powoli puszczając ku dołowi plecy. Zwróć przy tym uwagę na napięcia, które zaczynasz odczuwać w plecach. Zauważ jak dużo Twoje plecy niosą, w których miejscach są bardziej napięte, czy pojawia się ból? Oddychaj przy tym, pozwól by oddech powoli dotarł do tych miejsc.

Kiedy świadomie pozwoliłeś odpocząć swoim plecom? Kiedy ostatnio patrzyłeś na swoje plecy?

Your Message

X