Posted in ciało, psychoterapia, on 22 kwietnia 2015, by , 0 Comments

Psychoterapeuta Warszawa Żoliborz

T.S. Eliot napisał w swoim utworze: “Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Wywodzi z nieżywej ziemi łodygi bzu, miesza pamięć i pożądanie, podnieca gnuśne korzenie sypiąc ciepły deszcz.”

 

Wiosenne przesilenie, tak samo jak jesienna depresja, funkcjonuje jako związek frazeologiczny, który wiążemy z pewnego rodzaju kryzysem. Próżno jednak szukać tego terminu w psychopatologii, gdyż nie jest to jednostka chorobowa. Istnieje jednak  w  ICD-10 (Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób)  chorobowa afektywna sezonowa (SAD – seasonal affective disorder). Charakteryzuje się ona obniżonym nastrojem w okresie przejścia z okresu wiosenno – letniego w jesienno – zimowy, lecz również z jesienno zimowego w wiosenno-letni.

 

Dlaczego jednak dzieję się tak, że coraz wyższa temperatura, wydłużający się dzień  czy przyroda budząca się do życia, powodują spadek nastroju?

 

Zmiana. Większość z nas boi się zmiany. Nawet jeśli jest to zmiana ku dobremu, zawsze niesie ze sobą element obawy. Dla osób wrażliwych, zmiana powoduje lęk, który może prowadzić tez do depresji. Żeby, idąc za poetą, z nieżywej ziemi wyrósł bez, musi się coś zmienić, a zmiana nie zawsze jest łatwa. Zmienia się pogoda, do tego często. Nagłe wzrosty i spadki temperatury lub ciśnienia atmosferycznego połączone z opadami powodują rozregulowanie organizmu. Nie ma on czasu na adaptację do nowych warunków, a często zanim to się stanie, w pogodzie znów się zmienia.

 

Hormony. Wiosna przynosi więcej słońca, wydłuża się dzień.  W zależności od dostępności słonecznego światła  organizm produkuje większe lub mniejsze stężenia ważnych hormonów. I tak, melatonina, syntetyzowana przez szyszynkę w nocy, reguluje cykl snu i czuwania i wydłuża czas efektywnego snu. Natomiast podczas ekspozycji na światło słoneczne rośnie ilość serotoniny, który zwany jest hormonem szczęścia. Skrócenie lub wydłużenie dnia oraz ekspozycja słoneczna zmieniają sezonowo równowagę między melatoniną a serotoniną, pośrednio prowadząc do zmian nastroju.

 

Alergie i toksyny. Wiosna dla alergików kojarzy się jednoznacznie, a grupa ta rośnie. Związane jest to ze środowiskiem, które jest coraz bardziej toksyczne. Mamy więc do czynienia z alergenami nie tylko pochodzenia roślinnego ale również  z toksynami. Większość z nas nie jest nawet świadomych, że jest uczulona. Alergie mogą objawiać się nie tylko kichaniem czy łzawiącymi oczyma, ale również bólami głowy, które powodują irytację. Przy wietrznej pogodzie i nasłonecznieniu toksyny i alergeny mają ułatwioną drogę do przemieszczania się.

 

Dlatego więc nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Miej świadomość, że Twoje ciało jest zahibernowane po zimie. Pamiętaj, że każda zmiana to stres dla organizmu. Pierwsze wiosenne promienie zachęcają  do większej aktywności, do częstszego przebywania na świeżym powietrzu. Tego, zmęczony okresem zimowym organizm, może nie wytrzymać. Odporność psychiczna i fizyczna jest osłabiona. Daj sobie czas na dostosowanie się do nowego rytmu. Jeżeli jednak objawy te się nasilają lub trwają dłużej niż kilka tygodni pomyśl o zgłoszeniu się do psychoterapeuty. Psychoterapeuta pomoże Ci przejść przez czas zmiany, jeżeli jest on dla Ciebie trudny.

 

Your Message